<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>NIE_DOBRY TATA</title>
    <link>http://niedobrytata.blox.pl/html</link>
    <description>Punkt widzenia zależy od kąta patrzenia.</description>
    <lastBuildDate>Sun, 13 May 2012 17:26:22 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Bitwa Narodów</title>
      <link>http://niedobrytata.blox.pl/2012/05/Bitwa-Narodow.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Gorąco, 30 stopni w cieniu, więc idziemy na basen. Po drodze Kotek mówi: Patrz, jaki koleś tam idzie - ma dżinsy i długi rękaw.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Bawimy się w berka w wodzie, chlapiemy, dzieci skaczą do wody. Nagle Czarny: Ooo, nieźle, tata, właśnie użyłeś ciosu "płomienna pięść". No, czasem uda mi się im zaimponować.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Do wody wszedł niepełnosprawny, starszy pan. Kotek wskazał go palcem: Zobacz, jaki dziwny. Mówię: Nieładnie tak pokazywać kogoś palcem. Czarny: No właśnie, bardzo nieładnie. Pokazuje się całą dłonią, prawda?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Kotek patrzy na młodszą dziewczynkę: Ta dzidzia kogoś mi przypomina. Jest taka sama, jak moja koleżanka. To pewnie jej siostra. Podoba mi się dziecięcy tok myślenia.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; W drodze powrotnej w radiu leciała piosenka "&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=PV2KGFEDNEE" target="_blank"&gt;Babuszka&lt;/a&gt; ". Dzieciom się spodobała, podłapali refren i zaczęli sobie śpiewać. Jak piosenka się skończyła, Kotek mówi: A wiesz, tata, co to jest Babuszka? Tak nazywa się drużyna Beyblade z Francji.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Dziadek kupił nam karnet na 4 dni &lt;a href="http://bnfest.pl/index.php" target="_blank"&gt;Bitwy Narodów&lt;/a&gt; - Rycerskich Mistrzostw Świata. Pierwszego dnia była z nimi babcia. Potem mi mówi, że dzieci bardzo chciały, żeby im kupić miecze, ale ona powiedziała, że to tata podejmie decyzję. Drugiego dnia chłopcy od razu mnie nękali: Kiedy kupisz nam miecze? Mówię, że jeszcze nie podjąłem decyzji i wciąż się zastanawiam, ale że ogólnie to nie podoba mi się ten pomysł. Czarny: Ale babcia mówiła, że miałeś się zastanowić nie nad tym, czy nam kupić, ale nad tym, jakie kupić. Kotek: Babcia mówiła też, że miałeś się zastanowić nad tarczami i hełmami, i że nawet dała ci na to pieniądze. Wobec takich argumentów byłem bezsilny. Udało mi się tylko wynegocjować, że miecze będą plastikowe, a nie drewniane, oraz że jeden dostanie tarczę, a drugi hełm. Tym sposobem mamy &lt;a href="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=355936154456235&amp;amp;set=a.355935707789613.77360.177262545656931&amp;amp;type=3&amp;amp;theater" target="_blank"&gt;zestaw&lt;/a&gt;  na bal przebierańców.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Bitwy bardzo nam się podobały, byliśmy pod wielkim wrażeniem. Czarny kibicował Izraelowi ("bo mają fajną flagę"), a Kotek Ukrainie, i się bardzo rozczarował, że wszystkie konkurencje wygrali Rosjanie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Byliśmy też na pikniku sportowym, Kotek brał udział w różnych konkurencjach, wygrał dwie koszulki oraz trąbkę kibica. Byli wyjątkowo zgodni co do pomysłu na jej użycie: Będzie w sam raz do budzenia taty.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img title="BN" src="http://niedobrytata.blox.pl/resource/BN.jpg" alt="BN" width="300" height="212" /&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>robert_26@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://niedobrytata.blox.pl/2012/05/Bitwa-Narodow.html</guid>
      <pubDate>Sun, 13 May 2012 17:26:22 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Szczerość</title>
      <link>http://niedobrytata.blox.pl/2012/05/Szczerosc.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Czarny chciał być na basenie 75 minut, Kotek - 90. Powiedziałem, że za każdy wybryk będą dostawać karne punkty. Kto będzie miał ich mniej, ten zadecyduje ile czasu tam spędzimy. Wchodzimy do szatni i dzieci sobie rozmawiają: Ja będę dziś bardzo grzeczny. A ja będę się słuchał taty. A ja nie będę biegał, skakał i chlapał wodą. Rozmowy w szatni ucichły. Poczułem na sobie wzrok wszystkich zazdrosnych tatusiów. Czarny podsumował: To jest właśnie szczerość.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Chłopcy dotrzymali obietnicy. Na zjeżdżalni nie biegali, ale wchodzili na nią szybciej, niż Korzeniowski. Tak jak myślałem, po 90 minutach obaj nie chcieli iść do domu.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Poszliśmy do sklepu kupić buty. Czarny: Ja sam chcę sobie wybrać rozmiar. Potem przymierzali kolejne pary i robili wyścigi po sklepie, żeby sprawdzić, które są najszybsze. Już po zakupie kontynuowali biegi po centrum handlowym: Teraz musimy je dotrzeć.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Przy wyjściu spotkali koleżankę z przedszkola. Czarny: Gdzie ty przyszłaś? Koleżanka: Tutaj, bo wracam od Emi. Uwielbiam rozmowy dzieci.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Wracamy z urodzin Kosmatego. Kotek śmiejąc się: Tata, a wiesz, że Czarny całował się z Małą? Czarny prawie z płaczem: Bo Kotek nam pomógł! Przybliżył nasze głowy do siebie! Pytam: Ale nie było to miłe? Czarny już z uśmiechem: Było. I zaczął sobie podśpiewywać: Zakochana para, Czarny i Mała.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Czarny: Tata, zagramy w warcaby? Zgodziłem się, nie podejrzewając podstępu. Czarny: Zasady są takie - zagramy 10 razy, ten kto wygra 4, wybiera następną grę. Na początku się załamałem, ale postanowiłem, że nie dam mu szansy wyboru gry na kolejne 2-3 godziny. O dziwo, łatwo mi poszło, chociaż Czarny jest w przedszkolu mistrzem warcabów. Czarny szybko zgasił moją radość: Dałem ci wygrać, bo oszukiwałem i się podstawiałem. Przyznać się, kto mu przeczytał &lt;a href="http://niedobrytata.blox.pl/2012/04/Kaluzowe-buty.html" target="_blank"&gt;ten&lt;/a&gt;  wpis?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Słyszę kłótnię dzieci z drugiego pokoju: Przestańcie, bo zaraz przyjdę i zrobię tam porządek! Czarny: Słyszałeś? Jak nie przestaniesz, to tata tu wyporządkuje.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Przez chwilę był spokój, ale znowu słyszę krzyki, a w końcu odgłosy bijatyki. Wchodzę do nich, a Czarny: Normalnie nie wierzę, tata przyszedł tak wolno.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img title="buty" src="http://niedobrytata.blox.pl/resource/buty.JPG" alt="buty" width="320" height="240" /&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>robert_26@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://niedobrytata.blox.pl/2012/05/Szczerosc.html</guid>
      <pubDate>Sun, 6 May 2012 10:02:42 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Piątka z plusem</title>
      <link>http://niedobrytata.blox.pl/2012/04/Piatka-z-plusem.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Dzieci wiedzą, że niełatwo jest mnie na coś nabrać, jednak wciąż próbują. W końcu im się udało - w Prima Aprilis. Nie wiem, jak to się stało, ale uwierzyłem przez moment, że mam brązowe włosy, a potem podskoczyłem z okrzykiem, jak Czarny oznajmił, że mam pająka na plecach. Następnego dnia byli bardzo niepocieszeni, że już tak łatwo się nie nabieram, ale sami wysnuli wniosek: No tak, Prima Aprilis jest tylko raz w roku.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Wstaję rano, idę do łazienki, patrzę zaspanymi oczami w lustro i... skaczę z okrzykiem do góry, teraz już naprawdę. Na koszulce mam pająka! Uff, to tylko naklejka... To im się udało.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Czarny po powrocie z przedszkola: Mój kolega ma strasznie podrapaną twarz. Pytam: A co się stało? Biliście się czy co? Czarny: Nie, tylko drugi kolega niechcący przycisnął mu ją do drzewa.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Kotek oglądał z mamą wiadomości i tak mi je streścił: Panowie jechali na rowerach, nagle upadają, jeden za drugim, a potem idą do więzienia, ale nie wiem, dlaczego. Hmm, ciekawe jak mu pójdzie z lekturami w szkole.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Mama wychodząc na zakupy: Zróbcie mi niespodziankę i posprzątajcie. Dzieci nie odrywając wzroku od Cartoon Network: Ale to już nie będzie niespodzianka.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Jak można zrobić zabawę z pozornie zwykłej czynności, jaką jest jazda windą. Były już wyścigi (mama jedną, tata drugą), udawanie przez tatę, że dodatkowe drzwi w towarowej prowadzą do wyjścia, licytowanie, kto do jakiego guzika dosięgnie stojąc normalnie i na palcach, chowanie się podczas czekania i straszenie rodziców. Najnowsza zabawa - wysiadają 1 piętro wcześniej i biegną schodami. Raz się nawet zgubili, bo zbiegli do piwnicy, ale nie zrazili się. Ciekawe, co jeszcze wymyślą. A może kiedyś już będą korzystać tylko ze schodów?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Oprócz "&lt;a href="http://niedobrytata.blox.pl/2012/01/Tata-patrz.html" target="_blank"&gt;patrz&lt;/a&gt; " często słyszę również "chodź" i "czekaj". Czarny używa często "chodź", jak traci mnie na chwilę z pola widzenia. Kotek używa "czekaj", żeby mnie czymś zainteresować i wprowadzić napięcie. Na przykład wołają mnie z drugiego pokoju: Tata, chodź. No to idę: Co tam, chłopaki? Kotek robi minę, jakby nad czymś myślał: Poczekaj... poczekaj... zaraz coś ci powiem. Kiedy zaczynam się niecierpliwić, zaczynają jednocześnie: Tata, patrz! Ja tak strzeliłem, on tak obronił, potem upadł, ja na niego, prawie złamałem sobie kręgosłup, a piłka tam poleciała. Taka była ładna akcja!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Akcję podsumowali przybiciem piątki: Czarny: Piątka! Kotek: Z plusem!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img title="5" src="http://niedobrytata.blox.pl/resource/5.jpg" alt="5" width="300" height="300" /&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>robert_26@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://niedobrytata.blox.pl/2012/04/Piatka-z-plusem.html</guid>
      <pubDate>Sun, 22 Apr 2012 19:49:04 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


